Powrót do nowej wersji serwisu powrót na stronę główną
Polscy sygnaliści w Niemczech

autor: Przemysław Gromada
data powstania: 2003-11-01


Brać Łowiecka nr 11/2003


31 maja i 1 czerwca br. odbył się na zamku Kranichstein niedaleko Frankfurtu nad Menem Międzynarodowy Konkurs Sygnałów Myśliwskich. Polskę reprezentowały trzy zespoły: ,Gryf" ORŁ w Szczecinie, ,Venator" Akademii Rolniczej w Poznaniu i Zespół Trębaczy Myśliwskich Technikum Leśnego w Goraju.



Przesłuchania rozpoczęły się z wzorową punktualnością. Każdy zespół znał swój numer startowy i pilnował czasu występu. Jurorzy mieli miejsca oddalone od estrady o ok. 100 m i, co ważne, siedzieli z dala jeden od drugiego, bez możliwości porozumiewania się między sobą w trakcie oceniania uczestników. Tego możemy Niemcom tylko pozazdrościć. Po zakończeniu przesłuchań wystąpiły niemieckie zespoły sygnalistów myśliwskich. Godna podziwu była prężna organizacja imprezy. Dla naszych zachodnich sąsiadów nie stanowi problemu umiejętne kierowanie wielką grupą ludzi (35 zespołów, w tym 20-osobowe). Przygotowane wcześniej karty ocen i dyplomy czekały tylko na wpis sumy punktów uzyskanych przez dany zespół.
Nowością były dla nas klasy podziału zespołów. Otóż klasy są określone ze względu na liczbę osób w zespole, ponadto klasy C, B i A przeznaczone są dla sygnalistów grających na małych rogach Pless. Duże rogi Par force mogą być używane tylko w klasie G. Ponadto inaczej niż na konkursach w Polsce, uczestnicy dowiadują się o tym, jakie utwory będą wykonywać, dopiero na 30 minut przed startem (co zdecydowanie podnosi stopień trudności). Zespoły w każdej klasie prezentują po pięć utworów (w Polsce trzy); mają przy tym możliwość wykonania najpierw jednego dowolnego (nie punktowanego) sygnału, jako przygotowania do właściwego występu. Podczas przesłuchań obowiązywał zakaz grania na rogu w promieniu kilometra od miejsca występu. Sprzyjało to nie tylko wykonującym sygnały, lecz także kibicującej publiczności. Odczuliśmy jednak również pewne niedostatki organizacyjne. W porównaniu z konkursami w Polsce brakowało ze strony organizatorów opieki nad zespołami, jakże potrzebnej zwłaszcza przyjezdnym z zagranicy. Zapewnieni byli: jurorzy, estrada do występu, okolicznościowe znaczki - i to wszystko. Resztę pozostawiono zaradności uczestników konkursu. A przecież problemy z zakwaterowaniem, wyżywieniem, dojazdem znacznie utrudniają dostosowanie się do porządku zawodów.

Pomimo tego rodzaju utrudnień nasi reprezentanci wypadli bardzo dobrze. Pierwszego dnia odbyły się przesłuchania w klasach C, B, A, G. Ogólna punktacja była następująca: ,Gryf" Szczecin - I miejsce w klasie C, ,Venator" Poznań - II miejsce w klasie G, Technikum Leśne Goraj - VI miejsce w klasie G. Drugiego dnia odbyły się mistrzostwa w klasach A i G. Polskie zespoły startowały w klasie G i uplasowały się: ,Venator" Poznań - na IV miejscu, Technikum Leśne Goraj - na V miejscu. Skład osobowy ,Gryfa" Szczecin (6 sygnalistów), nie spełniający wymogów konkursu, pozwolił im tylko na pozakonkursowy, gościnny występ. Oceniając nasze rezultaty, kol. Maciej Strawa - prezes Klubu Sygnalistów Myśliwskich - zauważył, iż na żadnym zagranicznym konkursie polscy sygnaliści nie odnieśli wspólnie tylu sukcesów, co tego roku w Kranichstein. Tylko pogratulować!


tekst Przemysław Gromada
zdjęcie M. Jankowicz





Wasze komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
Tu możesz dodać swój komentarz:


Autor:
e-mail:
Ochrona antyspamowa.
Wypełnienie poniższego pola jest konieczne, aby komentarz znalazł się w bazie

Wpisz słownie liczbę 5:
Czas wykonania: 0.094 sekund